BlogInvitroPolecamy

IN VITRO cz.3

In vitro- sukces

I tak po 3 latach starań, wałęsaniu się po kolejnych lekarzach, wróżkach i innych specjalistach byłam w ciąży. W końcu! Udało się.

Jak wariatka miesiąc później  dumna i blada  poszłam do apteki i kupiłam mnóstwo testów ciążowych bo: do pamiętnika jeden, dla mojego Misiaka drugi, dla rodziców kolejny, dla rodziny, dla przyjaciół, tak  na wszelki wypadek jeszcze kilka  jakby te wcześniejsze zaginęły, wiem, wiem zachowanie wariatki całą gębą.

Ale nie było takiej siły na ziemi i poza nią i wszyscy znajomi , nieznajomi , wrogowie i przyjaciele dosłownie każdy człowiek na ziemi miał się cieszyć naszym szczęściem. Oto ja Agnieszka jestem w upragnionej ciąży z moim ukochanym Misiem!!!

In vitro- sukces

Radość rodziny i znajomych

Przez te testy „WSZYSTKICH” bardziej lub mniej zainteresowanych poinformowałam o ciąży. Wiem może i banalny sposób ale tylko taki wtedy przyszedł mi do głowy.

” Starsza ” mama

Moje Drogie, ale to nie koniec moich „ciążowych” przygód. Pamiętacie mój wiek? 35 wiosen… czyli co t oznacza? Obowiązkowe badania prenatalne . Można ich nie robić, ale która z Was całą ciążę będzie zastanawiała się, czy dziecko będzie zdrowe czy nie?.

Jaki będzie dalszy tok postępowania zależy tylko od Was i Waszych rodzin. Dla mnie osobiście liczy się wiedza, a niepewność mnie niszczy i zabija.

Cdn.

0 0 votes
Article Rating
Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments