BlogDzieciPodróżePolecamy

Hiszpania- wakacje z dzieckiem, cz.1, maj 2015

Hiszpania1

Denia to miasto i gmina we  wschodniej  Hiszpanii we wspólnocie Walencja ( prowincji Alicante ).

Kiedy Iwo miał  skończone 4 miesiące wybraliśmy się z nim na 2 tygodniowe wakacje do Hiszpanii.

Ja miałam urlop macierzyński, Miś urlop wypoczynkowy i parę groszy oszczędności. Nic nie stało nam  na przeszkodzie, żeby zamiast siedzieć w Warszawie miło spędzić czas nad Morzem Śródziemnym.

Jak się później okazało to był urlop przede wszystkim dla nas no i może trochę dla dziecka… Po 4 miesiącach bycia rodzicami noworodka dostaliśmy niezłą szkołę życia i rodzicielstwa zarazem.

Hiszpania1

Moja Hiszpania

Ja kocham Hiszpanię ponieważ dzięki mojemu tacie, a w zasadzie jego pracy, spędziłam tam kawał życia i zwiedziłam ją prawie całą ( nie wiem czy całą dokładnie da się zwiedzić? ). Tata pracował 14 lat w różnych jej zakątkach, więc byłam tam co najmniej kilkadziesiąt razy-;).

Sądzę, że z moim mężem spędzimy tam właśnie starość w miejscowości takiej jak Denia, lub do niej podobnej.

W serwisie https://es.rentalia.com/ szukaliśmy mieszkania lub domu w cichej, spokojnej dzielnicy.

Wybór padł na Denię i przeuroczą jak się okazało właścicielką apartamentu Yolandę. Oferowała nam mieszkanie złożone z dwóch pokoi, kuchni, łazienki i tarasu z widokiem na morze.

Naszym znanym zwyczajem spenetrowaliśmy internet pod kątem potencjalnych wakacji i tej miejscowości. Opinie były zadowalające. Miała to być spokojna i cicha, „emerycka” miejscowość, zamieszkana głównie przez rzeczonych emerytów Hiszpanów, Niemców i Francuzów. Dla nas wyśmienicie. Prawdopodobieństwo tysiąca turystów spragnionych szalonych całonocnych hucznych imprez byał ograniczona niemal do zera.

 

Idealna lokalizacja

Do morza mieliśmy 20 metrów, a może i mniej. Pokaże Wam to na zdjęciu.

Powyżej pokazuję Wam widok z tarasu-;).

A to wszystko naprawdę w rozsądnej cenie. W te pędy znaleźliśmy lot też w przyzwoitej cenie i  samochód a jego wynajęcie to już była pestka.

No moje Drogie w dawnych czasach- przed dzieckiem emerycka miejscowość nie wchodziła w grę. Miało być imprezowo, tłoczno, głośno i szalenie zabawowo. Ale teraz jesteśmy statecznymi rodzicami, odpowiedzialnymi za małego, bezbronnego człowieka, więc Denia była dla nas doskonałym wyborem.

Cdn.