BlogCiąża

DRUGA CIĄŻA

druga ciąża

Moja druga ciąża

Obiecałam Wam, że napiszę parę słów nt. mojej drugiej ciąży i porodu.

Tak jak w przypadku  poprzedniej ciąży wszystko przebiegało analogicznie. Jedyną  różnicą było to, że cała procedura in vitro była uproszczona, bo miałam zamrożony zarodek o symbolu 4AA. Czyli tak jak w przypadku Iwo, też bardzo dobry zarodek do transferu. Był to tzw. mrozaczek , bo musicie się zastanowić ile dzieci chciałybyście mieć, ponieważ tyle zarodków zostanie zapłodnionych a później zamrożonych.

Dzięki temu  nie musiałam przechodzić stymulacji, punkcji i tego wszystkiego co wymagane było przy rozpoczęciu procedury in vitro. Poza jednym. Mieliśmy ogromną nadzieję, że mrozaczek okaże się w przyszłości Naszą córeczką, której nadaliśmy zawczasu imię Mia.

To nie będzie dziewczynka?

Niestety dr Dębska jako również moja doktor  prowadząca drugą ciążę z wdziękiem oznajmiła nam, że dziewczynka z fiutkiem to byłoby słabe. I tak Nasz drugi syn zyskał robocze imię Leo. Ciąża zasadniczo przebiegała bez komplikacji, nie miałam żadnej biopsji ani amniopunkcji, bo o dziwo badania prenatalne wyszły znakomicie. Dr Dębska stwierdziła, że nie widzi powodu wykonywania inwazyjnych badań prenatalnych w takiej sytuacji.

 

0 0 votes
Article Rating
Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments